Terroryzm wysokich częstotliwości

15.05.2010

Tym terminem określa się powszechne dziś w świecie giełd finansowych operacje wykonywane przy pomocy wyspecjalizowanego oprogramowania HFT (High Frequency Trading), opracowanego w połowie lat 90-tych.

Posługują się tym oprogramowaniem specjaliści od finansów, pracujący dla wielkich banków, głównie dla amerykańskiego banku Goldman Sachs, który prowadzi handel akcjami za pomocą HFT na szeroką skalę.

Dzięki oprogramowaniu HFT operacje giełdowe realizowane są w ciągu milisekund. Synchroniczne działanie wielu takich urządzeń pracujących w oddziałach i agendach banku jest w stanie doprowadzić do dowolnie zaprojektowanych zachowań giełdy, czego dowodem był ostrzegawczy, największy z notowanych w historii, spadek akcji NYSE o 700 punktów, jaki miał miejsce 6 maja 2010 roku w ciągu zaledwie dziesięciu minut.

Specjaliści od takich systemów twierdzą, że było to możliwe wyłącznie dzięki zmasowanemu i skoncentrowanemu atakowi wielu operatorów HFT, terrorystów wysokiej częstotliwości. Wystarczyło na jakiś czas, symultanicznie w wielu miejscach, zablokować operacje "kupuj" w algorytmie programu. W ten sposób można spowodować krach wszędzie, gdzie się chce, np w Grecji, Portugalii, Hiszpanii, Irlandii czy we Włoszech, żeby wymienić te kraje, które stoją najbliżej w kolejce do bankructwa.

Czy Amerykanie zaczną wreszcie osądzać zorganizowany terroryzm spod znaku HFT, czas pokaże. Tymczasem trwają przepychanki w Kongresie w sprawie audytu Fed, który nigdy w historii tej instytucji nie miał miejsca.

O pełny audyt Fed-u w wykonaniu GAO (General Accounting Office), obejmujący cały okres istnienia tego banku, czyli od roku 1913, wnioskował senator Vitter, zgłaszając poprawkę Republikanów, Rona Paula i Alana Graysona, lecz senator Sanders wniósł do debaty swoją wersję poprawki, zakładającą audyt wyłącznie od roku 2007.

Kto zwycięży, i czy w ogóle Fed "pozwoli" aby ktoś przyjrzał się wreszcie, jak wyglądają finanse najważniejszego banku centralnego na świecie, wkrótce zobaczymy. Jeśli przejdzie poprawka Paula-Graysona, wiedza o Fed stanie się pełniejsza, ale nie będzie jej można upubliczniać. W wersji poprawki Sandersa wiedza ta będzie znacznie uboższa, ale będzie obowiązek jej upublicznienia w 2011 roku. Wtedy może i my dowiemy się, kto i ile skorzystał na kryzysie, na którym stracił cały świat.

Dowiemy się także, jakimi pieniędzmi gra nam Goldman na nosie za pomocą systemu HFT, stanowiącego współczesną broń masowego rażenia. Dowiemy się być może także, jak od kuchni wygląda współczesne, globalne kasyno finansowe.

(CCA) Krzysztof Lewandowski
Be free to copy