Siewcy GMO w natarciu

30.01.2011

Wydaje się, że obrońcy tradycyjnego rolnictwa będą musieli usunąć się z pola pod naporem GMO-nawałnicy wywołanej przez monopol nasinniczo-chemiczny Monsanto, który pod kryptonimem GMO wciska do gleby najniebezpieczniejszą dla niej trucizną, jaką jest nawóz Round-up. 

Oto bowiem koncern Monsanto wprowadził swoich lobbystów do trzech największych amerykańskich sieci dystrybuujących żywność organiczną i ustami szefów tych organizacji oznajmił, że zgadzają się oni na uprawy GMO i brak konieczności znaczenia produktów spożywczych na zawartość GMO.

http://www.organicconsumers.org/articles/article_22449.cfm

GMO to intensywana chemia dla rolnictwa oraz monopol nasienniczy w rękach koncernu Monsanto. W praktyce GMO oznacza całkowitą utratę suwerenności rolniczej w tych krajach, które zdecydowały się iść tą drogą. Odtąd jedynym stosowanym nawozem staje się nawóz koncernu Monsanto i tenże sam koncern staje się jedynym dystrybutorem nasion siewnych, odpornych na bardzo inwazyjny dla gleby nawóz. I o to chodzi. O monopol nawozowo-nasienny amerykańskiego koncernu Monsanto, bez liczenia strat, jakie to wywołuje w przyrodzie i w socjosferze.