Rewolucja nadejdzie w milczeniu

09.03.2011

Cisza, jaka panuje od miesiąca w głównych mediach w sprawie najważniejszego chyba obecnie wydarzenia na świecie - jakim jest powstanie ludowe w Wisconsin (USA), zapoczątkowane zajęciem w dniu 12 lutego parlamentu stanowego przez 1500 osób, które do dziś dnia nie opuściły budynku - dobitnie świadczy o zmasowanej roli mediów w podtrzymywaniu radosnych pozorów trwania neoliberalnego pochodu.

Stan Wisconsin liczy 5,5 mln mieszkańców i mimo swojej niewysokiej populacji zdołał w ciągu ostatniego miesiąca zmobilizować setki tysięcy demonstrantów protestujących na ulicach przeciwko próbie cięć budżetowych i ograniczenia praw pracowniczych. Przypomina to zryw polskiej Solidarności w roku 1980 - tylko nikt o tym nic nie pisze. O Libii, która leży na amerykańskich antypodach, pisze się codziennie i z detalami, we wszystkich dziennikach, a o stanie Wisconsin, mającym zbliżoną do Libii liczbę mieszkańców, który to stan przeżywa swoje wielkie chwile uniesień - cisza jak makiem zasiał.

Płomienne przemowy wygłaszane w Wisconsin - jak choćby wystąpienie sławnego dokumentalisty Michaela Moore'a - przypominają legendarne mowy Martina Lutera Kinga. Główny slogan protestujących to "Mamy tego dość!" - chodzi o system, który zamiast spodziewanego dostatku przynosi długi i coraz większą zależność od faszyzujących elit.

Niezadowolenie ludności USA sposobem radzenia sobie rządów - stanowych i federalnego - z pogłębiającym się kryzysem wywołanym przez banki i powiązane z nimi firmy ubezpieczeniowe, rozlewa się na coraz więcej stanów. Ludzie mówią "Dość!" sytuacji kryzysowej wywołanej przez spekulacje bankowców i powiązanych z bankowcami środowisk politycznych, które doprowadziły do niespotykanego w skali świata transferu bogactwa od warstw ubogich i średnich - do wąskiej grupy finansowych elit.

W siedmiu stanach USA - Oregon, Waszyngton, Massachussetts, Maryland, Wirginia, Illinois i na Hawajach - procedowane są obecnie w parlamentach projekty ustaw powołujących stanowe - w miejsce prywatnych - banki centralne, których zadaniem byłoby tworzenie kredytu obsługującego lokalne przedsięwzięcia i fundusze, w tym także fundusze emerytalne

Z kredytu tego można by także finansować deficyt stanowy, o ile zaistnieje taka potrzeba, a odsetki byłyby zawracane do budżetu, nie obciążając nikogo, podczas gdy obecnie wysokie odsetki od stanowych długów płyną do prywatnych kieszeni elit bankowych, co pogłębia i tak niewesołą sytuację zadłużonych, amerykańskich stanów:

http://www.truthout.org//how-wisconsin-could-turn-austerity-prosperity-own-a-bank68282

Czy olbrzymi zryw społeczny w Wisconsin i towarzyszące mu milczenie mainstream'owych mediów to cisza przed burzą, która obejmie całe Stany Zjednoczone, a potem Europę? Wkrótce się o tym przekonamy. Jeśli tak, to spodziewać się należy, że wnet w posadach zatrzęsą się także polskie neoliberalne trony.

Now, listen: http://readersupportednews.org/opinion2/274-41/5178-america-is-not-broke

(CCA) Krzysztof Lewandowski
Be free to copy