Oto nastaje Nowe Bretton Woods!

15.12.2014


Cztery dni temu zostało uchwalone w izbie Reprezentantów USA uchylenie ustawy Dodd-Franka. Spodziewane jest uchwalenie tego uchylenia przez Senat w ciągu najbliższych kilku dni. O co chodzi? Otóż o wielką publiczną kasę liczoną w dziesiątkach bilionów dolarów, czyli o kwoty kilkakrotnie wyższe od całego długu narodowego USA, który sięga 18 bilionów dolarów.


Ten odległy od naszych granic przepis stwarza niezwykłe zagrożenie także dla nas, Polaków. Oto amerykańskie megabanki uzyskują możliwość sprzedawania instrumentów pochodnych za pośrednictwem banków zależnych, które mają wkłady depozytowe ubezpieczone w FDIC. Te ubezpieczenia są dramatycznie niskie w stosunku do wartości kontraktów na instrumenty pochodne. Konkretnie na każdego dolara funduszu ubezpieczeń przypada ponad tysiąc dolarów instrumentów pochodnych.


Obecne wpędzanie Rosji w niskie ceny ropy uderza rykoszetem w wielkie banki z Wall Street, które mają dużo kontraktów pochodnych z producentami ropy, ubezpieczonymi przed gwałtownym spadkiem cen tego surowca. W żadnych analizach specjalistów z Wall Street nie przewidziano jednak spadku ceny o ponad 40 procent w okresie pół roku. Wielkim bankom grozi więc wypłacanie kolosalnych odszkodowań tym producentom, którzy stracili więcej, niż przewidywały klauzule widełkowe instrumentów pochodnych.


Bankierom grunt pali się pod nogami, więc ratują się nowym prawem, tym razem grożącym wyssaniem ogromnych sum najpierw s funduszy gwarancyjnych, a następnie z funduszy akademickich czy emerytalnych, wreszcie i z kont obywateli, gdy błyskawicznie pojawi się dno w funduszu gwarancyjnym FDIC po próbach ratowania pierwszego z megabanków mających kłopoty z płynnością. 


Instrumenty pochodne mają pierwszeństwo przy ściągalności należności w wypadku bankructwa banku, a depozyty Warszawy są trzymane w spółce zależnej od Citi Banku, który posiada instrumenty pochodne trzydziestokrotnie przewyższające jego kapitał. Dla deponentów pozostanie figa z makiem.


Na straży tej potencjalnej megagrabieży stoi od niedawna FSR (Rada Stabilności Finansowej).


Budynek na zdjęciu, przypominający wielki but Big Brothera, oglądany z perspektywy tego, kto siedzi pod butem, to siedziba Rady Stabilności Finansowej w Bazylei, czyli niejasnego co do statusu establishmentu władztwa nie tylko nad bankami, ale rozciągającego się także na rządy państw. To ta organizacja czuwa na tym, aby Megabankom nie stała się krzywda.


Big Bankom śpieszy się, aby ratować się przed olbrzymimi stratami spowodowanymi pikowaniem cen ropy. Ich tratwą ratunkową mają być podatnicy, studenci, emeryci, ciułacze - via nowe prawo bankowe przerzucające ciężar błędów sektora finansowego na społeczeństwo globalnej wioski. Więcej na ten temat można przeczytać w tekście Ellen Brown. Polecam!


http://www.globalresearch.ca/the-global-bankers-coup-bail-in-and-the-shadowy-financial-stability-board/5419698


Krzysztof Lewandowski


Copyleft (Creative Commons Attributive)