Nowe banki w miejsce sprzedanych

22.05.2010

Nic się nie zmieni w świecie rosnącej przemocy, o ile państwa nie zabiorą się za to, aby naprawić zepsute finanse i bankowość. Jeśli instytucje te będę trwały w obecnym kształcie, wkrótce możemy się spodziewać kolejnych wojen, nie wykluczając konfliktu światowego.

Przeciętny Kowalski niewiele rozumie z tego, co dzieje się we współczesnych bankach, stąd jego bierna akceptacja status quo. Nie wie on, co to są instrumenty pochodne, częściowe rezerwy bankowe, ratingi, transakcje wysokiej częstotliwości itp. W istocie, nie wie on, skąd się biorą pieniądze, a system edukacji sprzyja pogłębianiu tej powszechnej ignorancji, gdyż łatwo jest manipulować ludźmi za pomocą ich niewiedzy.

W efekcie toniemy w długach, zarówno nasze państwo, jak i nasz biznes, oraz my sami - obywatele, czyli rodziny. Dług to nasz bilet wstępu do globalnego kasyna finansowego, to nasza smycz, za którą trzymają nas maklerzy z Wall Street i ich mocodawcy, czyli prawdziwi beneficjenci tej spekulacyjnej przemocy. W czas kryzysu to oni zgarniaja obecnie gigantyczne zyski, najwyższe w historii tych instytucji. Ich zyski płyną z naszych kieszeni, z kieszeni oprocentowanych dłużników.

Zmiana światowych instytucji finansowych ufundowanych na mocy setek kilogramów przepisów regulujących ten zorganizowany hazard, jest trudna do wyobrażenia, dlatego powinniśmy jak najszybciej zacząć odtwarzać zdemontowaną przez liberałów strukturę naszej suwerennej bankowości, tak aby co roku nie wypływał z naszego kraju gigantyczny haracz odsetkowy.

Od czego zacząć te reformy?

Od powoływania nowych banków, w miejsce tych sprzedanych na Zachód, a następnie przyciągnięcia do nich lojalnych i świadomych deponentów.

Lokalny bank powinno mieć każde województwo, a także niektóre wielkie miasta, jak Warszawa, Trójmiasto czy konglomerat Silesia. Banki te powinny być z zasady państwowe (z zakazem ich sprzedaży) i powinny być utrzymywane z funduszy budżetowych miast czy województw. Powinny mieć też zakaz uczestniczenia w operacjach globalnego kasyna, a także zakaz poddawania się regułom FDIC (ubezpieczalnia wkładów). Dla ograniczenia kosztów, na początku mogłyby to być wyłącznie banki internetowe, oferujące obywatelom:

darmowe konto bankowe, czynne od urodzenia aż do śmierci, z którego można robić przelewy bez ponoszenia opłat bankowych. Konta takiego nie można by blokować przez komornika czy urząd skarbowy.

Taki lokalny bank mógłby udzielać kredytów lokalnym instytucjom samorządowym, np miastom, na budowę lub zakup mieszkań komunalnych, wynajmowanych następnie lokatorom. Udzielane kredyty powinny być z zasady nieoprocentowane, co spowodowałoby znaczną konkurencyjność podmiotów korzystających z tego rodzaju finansowania, i znaczne obniżenie koszty budowy metra kwadratowego mieszkania.

W ten sposób, stopniowo, odbierzemy międzynarodowym spekulantom, źródło ich haraczu.

LVD