Nie tankuj z komórką

13.03.2010

Tankowanie z komórką w ręku jest bardzo niebezpieczne. Okazuje się, że promieniowanie elektromagnetyczne z komórki posiada cechy zapalające i przy łatwopalnych oparach może spowodować pożar, zwłaszcza w momencie dzwonienia. Na świecie zanotowano już wiele przypadków zapalenia się lub wybuchu samochodu w wyniku impilsu zapalającego od dzwoniącej w czasie napełniania baku komórki. 
Jeszcze bardziej niebezpieczne jest sąsiedztwo dzwoniącej komórki i paliwa gazowego.

Pora więc może opracować BHP komórkowca, gdyż coraz są liczniejsze sygnały, że dobrodziejstwo telefonii komórkowej ma swój ciemny rewers.
Przykazanie numer jeden: w czasie tankowania pozostaw swoją komórkę w samochodzie.

Przy okazji warto też wiedzieć, że źródłem iskry zapalającej obłok pary na stacji benzynowej może być także wyładowanie elektrostatyczne, które powstaje przy wysiadaniu z samochodu. Ofiarami wypadków tego rodzaju są prawie wyłącznie kobiety, które blokują dzwignię dystrybutora paliwa i na czas tankowania wsiadają do samochodu. Mężczyznom takie zachowanie prawie nigdy nie przychodzi do głowy, więc nie ładują się elektrostatycznie, w ciepełku, podczas tankowania, a ich samochody nie wybuchają od iskry padającej na opar w chwili gdy obcas dotyka asfaltu.

(cc) Lee van Doe