Mądrość z czeskiej Pragi

Czesi zawsze nas wyprzedzali z mądrością. Ostatnio daje się słyszeć napływające z południa, obywatelskie głosy rozsądku, wzywające do opamiętania czeskie elity polityczne. Chodzi o dług naszych sąsiadów, rosnący co minutę o milion koron, czyli 156 tysięcy złotówek. Po przeliczeniu na statystyczną głowę jest ten dług Czechów niemal identyczny z długiem Polaków, wynoszącym ponad 700 mld zł i przyrastającym zapewne w tempie identycznym, gdyż w okresie transformacji lichwiarze z Zachodu odwiedzali kraje bloku wschodniego seryjnie, proponując kredyty na podobnych warunkach odsetkowych. Oto ten list obywatela do czeskich rządzących (List tłumaczył z czeskiego Lech L. Przychodzki dla portalu INFOPOL:  www.infopol.lt, z którego zaczerpnięto jego treść.):

"Nie godzi się, byście mnie każdego dnia bombardowali i stresowali wieściami o tym, że każdy noworodek otrzymuje jako „posag” dług 111 000 Kč, albo iż Republika Czeska zadłuża się w ciągu jednej minuty o milion koron. Takie informacje do niczego mi niepotrzebne, bo choćbym wyłączył wszystkie światła, odciął wodę, przestał telefonować, zamknął się w mieszkaniu i nigdzie nie wychodził – nic na to nie poradzę. Na taki stan rzeczy mam dla wszystkich ważniaków tego kraju jedną, jedyną odpowiedź: jeśli nie umiecie utrzymać na wodzy finansów państwa, jeśli nie umiecie gospodarować – dajcie sobie siana! Ten 1 bilion 300 miliardów koron, jakie obecnie na mnie ciążą, to nie jest żaden dług obywateli – to jest WASZ dług! To WY go zaciągnęliście i zmarnowaliście. Róbcie z nim teraz, co chcecie i nie zrzucajcie na nas winy, bo nie nasze to grzechy. Kraj zadłuża się w tempie rekordowym, ale ja – nie! Nie żyję w długach, na odwrót, zdaję się mieć na koncie wciąż niewielką rezerwę w wysokości kilku miesięcznych pensji. Nigdy też, jak żyję, nikomu nie byłem niczego winien! Prędzej bym z głodu umarł! Tymczasem domyślam się, iż ten WASZ niespłacony dług mamy teraz spłacać MY! Wiecie, jak to już w dziejach bywało – w Pradze fruwali dotąd radni przez okna Ratusza trzy razy i nie ma żadnego powodu, by nie polecieli po raz czwarty! A ostatnie 888 milionów za projekt Opencard mogą być tą kroplą, która przeleje puchar goryczy.

Zaradźcie teraz temu WY - politycy i urzędnicy, wmawiający nam, że żyjemy w państwie na skraju katastrofy. To WY, nikt inny, doprowadziliście na ten skraj, tej katastrofy. To nie my ustalamy wyższe płace, wyższe podatki, nie my zabieramy ludziom opiekę zdrowotną i socjalną, co określacie jako drogę ku lepszej przyszłości. Pamiętajcie o tym, iż od ostatnich przemian społecznych upłynęło prawie 20 lat, a to w Czechach, jak znam życie, pierwsze ostrzeżenie przed kolejnymi zmianami.

Wzywam was, opamiętajcie się, skoczcie po rozum do głów i zacznijcie pracować na rzecz zmian na lepsze. Póki nie odzyskacie kontroli nad sytuacją i nie będziecie mogli nam oznajmić, iż Republika Czeska obniża swe zadłużenie choć o milion koron na godzinę – siedźcie cicho. Do tego bowiem czasu nie macie prawa straszyć nas problemami, które są owocem WASZEJ kolosalnej nieodpowiedzialności."

Pozdrawiam, OBYWATEL Ludvík Bedřich

Materiał