GMO do prokuratury

Podczas Dożynek w Spale Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Marek Sawicki poinformował rolników- członków Koalicji Polska Wolna od GMO, że zasiewy kukurydzy MON 810 są w świetle obowiązującego w Polsce prawa nielegalne i podlegają zgłoszeniu do prokuratury.
W związku z odkryciem nielegalnych zasiewów tej kukurydzy w miejscowości Lubomia woj,Śląskie, rolnicy wspólnie z członkami organizacji Greenpeace wzięli udział w akcji zabezpieczania dowodów przestępstwa dla prokuratury.
Na zdjęciu rolnicy -członkowie Koalicji Polska wolna od GMO.(Anna Bednarek, Stanisław Madejek, Edyta Jaroszewska-Nowak)

http://icppc.freshsite.pl/projekt/?page_id=4&lang=pl

"Mimo, że większość Polaków sprzeciwia się GMO, to rząd ignoruje zarówno ich głos jak i głos polskiej wsi. Obecna sytuacja naraża nasze plony na skażenie. Zamiast dbać o dobro rolników i rodzimych gospodarstw rząd sprzyja rozwojowi rolnictwa przemysłowego i takich firm jak Monsanto, czy Pioneer, w konkurencji z którymi rolnik nie ma szans, co pokazują przykłady z USA czy Kanady", mówi obecna na miejscu akcji rolniczka z zachodniopomorskiego Edyta Jaroszewska.

SZKODLIWOŚĆ UPRAW GMO UDOWODNIONA...NA CO CZEKA RZĄD?

Scientific American Magazine: Używany do ochrony upraw GMO środek
chwastobójczy Roundup okazał się zabójczy dla komórek ludzkich.
Badania wykazały, że powszechnie używany w ogrodach, na polach uprawnych i w
miejskich parkach herbicyd koncernu Monsanto - Roundup, zawiera składniki,
które powodują "duszenie się" komórek ludzkich w warunkach laboratoryjnych.

Najnowsze badania wykazały, że najlepiej sprzedający się na świecie środek
chwastobójczy Roundup, powszechnie używany w ogrodach, na polach uprawnych i
miejskich parkach, zawiera składnik zabójczy dla komórek ludzkich,
szczególnie dzieci w okresie płodowym, a także dla komórek łożyska i
pępowiny.
Te najnowsze odkrycia spowodowały debatę na temat tzw. "biernych"
składników - rozpuszczalników, środków konserwujących, środków
powierzchniowo czynnych i innych substancji, które producenci dodają do
pestycydów. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska dopuściła do użycia
blisko 4 tys. takich "biernych" składników herbicydów. Glifosat - aktywny
składnik Roundupu, jest najpowszechniej stosowanym środkiem chwastobójczym w
USA - według oficjalnych danych aż 50 tys. ton tego środka trafia w ciągu
roku na amerykańskie pola i trawniki.
Dotychczas większość badań koncentrowała się na problemie bezpieczeństwa dla
zdrowia samego glifosatu, a nie zestawu wszystkich składników środka
Roundup. Jednak podczas najnowszych badań okazało się, że składniki uważane
za bierne, w rzeczywistości zwielokrotniają toksyczny wpływ tego herbicydu
na komórki człowieka i to w stężeniach wielokrotnie mniejszych od
powszechnie stosowanych na polach, w ogrodach i parkach miejskich.

Naukowcy byli zaskoczeni faktem, że szczególnie jeden składnik - określony
skrótem POEA, okazał się bardziej zabójczy dla komórek dzieci w okresie
płodowym, dla komórek łożyska i pępowiny niż sam składnik chwastobójczy.
Specjaliści z Uniwersytetu w Caen we Francji uznali to za dowód, że "bierne
składniki" Roundupu w rzeczywistości wykazują niebezpieczną toksyczność. Co
więcej dodatki o nieujawnionym składzie chemicznym w środkach dostępnych na
rynku, mogą powodować uszkodzenie komórek człowieka, a nawet śmierć przy
typowym spryskiwaniu Roundupem upraw soi, kukurydzy, trawników i ogrodów.
Naukowcy podejrzewają, że Roundup może powodować problemy z donoszeniem
ciąży przez zaburzanie wytwarzania hormonów, co może skutkować deformacją
płodu, niską wagą noworodków i prowadzić do poronień.
Zespół biologów molekularnych prof. Seraliniego z uniwersytetu w Caen
stwierdza w konkluzji, że wyniki badań wskazują na pilną potrzebę powtórnego
zbadania skutków zdrowotnych stosowania środka Roundup. Według specjalistów:
"Decyzja o dopuszczeniu do użytku herbicydu Roundup musi obecnie być
zrewidowana, ponieważ jego toksyczność dla ludzi jest zwielokrotniona przez
niezbadane uprzednio składniki tego środka."
Stosowanie Roundupu wywołało ostatnio wielkie kontrowersje także w
Argentynie, która jest jednym z największych na świecie producentów soi GMO.
Do Sądu Najwyższego trafiła skarga organizacji społecznych domagających się
wprowadzenia czasowego zakazu użycia glifosatu z powodu doniesień ekspertów
i aktywistów lokalnych, mówiących o epidemii zniekształceń noworodków i
nowotworów wśród ludności rejonów Argentyny, gdzie masowo stosuje się
właśnie ten herbicyd. Nie dość na tym, naukowcy powiązali defekty genetyczne
występujące u płazów właśnie z glifosatem. Z kolei w Szwecji zespół badaczy
wykazał, że styczność z glifosatem jest czynnikiem ryzyka w przypadku ludzi
chorujących na pierwotnego chłoniaka nieziarnicznego.
"Bierne" składniki często są badane w mniejszym stopniu niż aktywne
składniki owadobójcze. Ponieważ określone składniki środków ochrony roślin
są utajnione z powodu "tajemnicy handlowej", ich producenci nie maja
obowiązku upubliczniać ich składu chemicznego. Chociaż koncern Monsanto jest
największym producentem herbicydów opartych na glifosacie, kilku innych
producentów sprzedaje podobne środki, ale z innymi składnikami biernymi.
Caroline Cox dyrektor badań Centrum Zdrowia Środowiskowego z Oakland w
Kalifornii uważa, że określenie "bierne składniki" często jest mylące. Prawo
federalne USA klasyfikuje wszystkie składniki pestycydów, które nie
zwalczają owadów, jako "bierne". Oznacza to, że te składniki nie muszą być
biologicznie czy toksykologicznie nieszkodliwe - one tylko nie niszczą
owadów czy chwastów.
Okazało się, że niektóre bierne składniki mogą mieć wpływ na zdrowie ludzi.
Wiele z nich wzmaga efekt toksyczny składników czynnych, pomagając
przedostawać się przez odzież, urządzenia ochronne, czy tez błonę komórkową
u ludzi. Przykładowo naukowcy z Chorwacji odkryli, że herbicydy zawierające
atrazynę powodują niszczenie kodu DNA, co prowadzi do nowotworów, podczas,
gdy sama atrazyna nie ma takich właściwości.
POEA, detergent wytwarzany z tłuszczu zwierzęcego uznano za typowy bierny
składnik herbicydów w latach osiemdziesiątych. Jednak wkrótce w Japonii
wykryto, że osoby, które przypadkowo czy intencjonalnie wypiły Roundup,
chorowały i umierały nie z powodu glifosatu, a właśnie POEA. Środek ten jest
dodawany do Roundupu i innych herbicydów, by wzmóc ich przenikanie do tkanek
rośliny, a tym samym zwiększyć ich toksyczność.
- POEA pomaga glifosatowi wchodzić w interakcje z komórkami roślin -
wyjaśnia Negin Martin, specjalista Narodowego Instytutu Nauk Zdrowia
Środowiskowego w Północnej Karolinie. POEA obniża napięcie powierzchniowe
wody, które powoduje, że powstają jej krople na powierzchni roślin.
Obniżenie tego napięcia pomaga glifosatowi przeniknąć przez woskowate
powierzchnie rośliny.
źródło: http://www.scientificamerican.com/article.cfm?id=weed-whacking-herbicide-p