Emerytury od 120 lat!

16.02.2012

Tendencja z wiekiem emerytalnym wydaje się wyraźna - Polska na razie zmierza ku 67 latom, od których będzie obowiązywać emerytura, ale UE już zaleca, aby były to 72 lata.

Myślę, że jako kraj zmierzający w zalecaną przez Unię stronę, Polska mogłaby nie tylko wlec się w ogonie tego rodzaju inicjatyw, ale być wzorem i prymusem, podnosząc wiek emerytalny kobiet i mężczyzn do 120 lat. W ten prosty sposób, i zgodnie z kierunkiem wyznaczonym przez światłych Europy, rozwiązalibyśmy ostatecznie nabrzmiały problem emerytur.

Jest on nabrzmiały rosnącym bezsensem samych pojęć emerytury i emeryta, które powinny zniknąć z codziennego użycia, o ile jako cywilizacja wkraczająca w erę informacji, wypracujemy siatkę pojęć polityk adekwatną do rzeczywistości. Emerytury powinno jak najszybciej zastąpić wynagrodzenie podstawowe, wypłacane wszystkim dorosłym, niezależnie od zatrudnienia czy wieku. Na początek można by na to przeznaczyć 1/3 PKB, co dałoby statystycznie wynagrodzenie podstawowe na poziomie 1600 zł miesięcznie na każdą dorosłą osobę, także osoby pracujące.

Emerytura to umysłowy anachronizm w epoce stopniowego zastępowania pracy ludzi pracą zinformatyzowanych maszyn. W efekcie rosnącej automatyzacji produkcji zapotrzebowanie na pracę produkcyjną musi maleć i nie ma przed tym odwrotu.

Także postępujące usprawnienia administracji powinny prowadzić do zmniejszania liczby osób zatrudnionych w urzędach, zaś rosnący dobrobyt i likwidacja zbędnego prawa powinny prowadzić do mniejszego zatrudnienia w policji i służbach mundurowych.

Zmniejszające się, realne zapotrzebowania na pracę rejestrowaną można maskować, wymyślając ludziom różne dziwne zajęcia i etaty, które ich będą odrywały od pracy wolnej, twórczej, artystycznej czy domowej - od pracy nierejestrowanej. Takie sztuczne etaty nazywam praca ujemną, gdyż nie tylko nic nie wnoszą dobrego do życia społecznego, ale je niepotrzebnie komplikują i utrudniają.

Jedną z form takiego utrudnienia jest cała przerośnięta i anachroniczna struktura emerytur, która powinna raz na zawsze upaść, robiąc miejsce czemuś znacznie sensowniejszemu - wynagrodzeniu podstawowemu.

Po wprowadzeniu powszechnego wynagrodzenia podstawowego, podniesienie wieku emerytalnego do 120 lat nie powinno stanowić problemu.

Warto zauważyć że jako kraj zyskamy na tym, gdyż faktycznie, poza osobami obłożnie chorymi, wszyscy pracują. Jedni pracują oficjalnie, rejestrując pracę sumą legalnie uzyskanych przychodów, inni pracują, ale nie rejestrują tego, ile warte są ich prania, gotowania czy sprzątania w domach czy uprzejmości świadczone znajomym.

Wynagrodzenia podstawowe podniesie z pewnością standard usług w nieoficjalnym, wolnym od rejestracji, sektorze naszej gospodarki.

Krzysztof Lewandowski
(Creative Commons Attributive)