Ekowioska Findhorn

Jonathan Dawson


(Studium ekowioski Findhorn w Szkocji)

Ekowioski, kontrkulturowe eksperymenty społecznościowe, z których wiele pochodzi z lat 1960-tych i 1970-tych, zaczynają odgrywać coraz większą rolę jako katalizatory społeczno-ekonomicznego odtworzenia bioregionów, w których się znajdują. Jest to świeże zjawisko, będące znakiem istotnej transformacji profilu i roli tych wspólnot. 

O ile dawniej ekowioski miały tendencje zwracania się do wewnątrz i utrzymywania stosunkowo nielicznych kontaktów z innymi miejscowymi podmiotami, dziś we wszystkich obszarach powstają nowe partnerstwa i związki z władzami, biznesem, nauką i organizacjami społecznymi. W tym artykule przedstawiono jak te trendy zaznaczają się w ekowiosce Findhorn w północnej Szkocji, ze szczególnym zwróceniem uwagi na współpracę gospodarczą oraz kluczową rolę, jaką w tym procesie odgrywają waluta społecznościowa Findhorn i fundusz inwestycyjny tej wspólnoty.

Najpierw jednak pokażmy pewne historyczne trendy w ruchu ekowiosek. Lata 1960-te i 1970-te były złotym okresem dla ruchu komun celowych. Ziemia była tania, przepisy związane z planowaniem luźne i NIMBYizm [Nimbyizm – skrót od Not In My Back Yard – nie w moim ogródku – przy. tłum.] ledwie zauważalny na polu społecznym. Co więcej, był to okres radykalnej zmiany, w której wiele osób – zwłaszcza młodych ludzi – odrzucało dominujące wartości głównego nurtu. Wzbierała fala eksperymentów z komunami. Motywy, jakie legły u ich podstaw, były różnicowane – pragnienie bliższych i żywszych relacji, chęć odnowienia kontaktu z ziemią, duchowe poszukiwania, pokojowy aktywizm, ekofeminizm czy edukacja mająca na celu dobro dzieci. Z chwilą, gdy coraz więcej uwagi zaczęto przykładać w ostatnich dekadach do ekologicznego zrównoważenia, ekowioski zaczęły dominować wśród komun celowych.

Od momentu swego powstania, komuny celowe były z zasady kontrkulturowe, stojąc w opozycji do niemal wszystkich aspektów głównego nurtu społecznego. Członkowie komun sami budowali swe własne domy, uczyli swoje dzieci, modlili się lub medytowali w swoich sanktuariach, a w wielu przypadkach nawet rodzili w domach dzieci i sami leczyli się. Nigdy nie prosili władz o finansowe wsparcie, ani nie mieli praktycznie żadnych szans, aby je otrzymać. Ekorozwój oznaczał więc poleganie na samym sobie i całkowitą niezależność od zewnętrznego społeczeństwa, od którego się odwracano.

Mimo sporadycznych przypadków współpracy „ponad podziałami”, do końca dwudziestego wieku te dwa nurty – główny i ekowiosek – pozostawały całkowicie od siebie odseparowane.

Jest jednak wyraźnie dostrzegalne, że w ostatniej dekadzie te dwa nurty połączyły się. Jest realizowana coraz większa liczba projektów współpracy, obejmujących ekowioski oraz władze lokalne i centralne, mieszkańców gmin i wszelkie typy organizacji. W przeważającej większości jest to wynikiem tego, że te rodzaje inicjatyw, które podejmowały ekowioski w minionych dekadach, znalazły się w głównym polu uwagi świata, który boryka się z barierami wzrostu. 

Obejmuje to zarówno technologie i metody takie jak permakultura, energooszczędne budownictwo, energia odnawialna, rolnictwo organiczne czy terapie uzupełniające ofertę służby zdrowia, jak i umiejętności służące zrównoważonemu zarządzaniu społecznością, rozwiązywaniu konfliktów, porozumieniu bez przemocy, medytacji i dobrowolnemu życiu w prostocie.

Dla ekowioski Findhorn, społeczności liczącej około 450 osób, osiedlonej na wybrzeżu Moray Firth w północnej Szkocji, dwa opracowania były szczególnie pomocne w budowaniu mostów z pobliskimi społecznościami i organizacjami. 

Pierwszym było studium pochodzące z roku 2002, wykonane przez miejscową firmę Moray, Bedenoch and Strathspey Enterprise, na temat gospodarczego wpływu społeczności Findhorn na gospodarkęłnocnej Szkocji. 

Studium to podaje, że społeczność tworzy 400 stanowisk pracy i wypracowuje rocznie ponad 5 mln funtów obrotu, a także odnosi się do wartości, jaką dla szkockiej gospodarki stanowi zróżnicowana aktywność gospodarcza tej społeczności, znacznie wykraczająca poza to, czego się tu tradycyjnie naucza.

Drugim była analiza ekologicznego odcisku stopy wspólnoty Findhorn, wykonana przez Sztokholmski Instytut Środowiska w 2006 roku, która wykazała, że odcisk przeciętnego rezydenta Findhorn jest odrobinę wyższy od połowy średniej krajowej Wielkiej Brytanii.  To najniższy wskaźnik zanotowany wśród społeczności świata uprzemysłowionego. 

Te dwa opracowania pomogły przedstawić ekowioskę Findhorn jako znaczącego, potencjalnego partnera dla agencji poszukujących metod promocji odnowy gospodarczej, opartej na ekologicznym zrównoważeniu i wspólnotowości. Były one podstawą wielu partnerstw, jakie się rozwinęły od tego czasu.

Osią sukcesu gospodarczego Findhorn jest zrozumienie prawdziwej natury pieniądza i tego, jak można wykorzystać zasady jego obrotu dla korzyści lokalnej gospodarki. 

Pierwszym krokiem było powołanie do istnie-nia w roku 2001 spółdzielni Ekopia (www.ekopia-findhorn.org) w celu umożliwienia członkom wspólnoty lokowania oszczędności w inicjatywy społecznościowe. Ekopia określa projekty, które potrzebują wsparcia, a następnie emituje i sprzedaje udziały w nich.

To daje społeczności możliwość sięgania do zasobów finansowych zarówno własnych członków, jak i szerszej „rodziny” Findhorn, którą stanowią w dużej mierze jej dawni członkowie. Wszyscy członkowie „rdziny” podzielają wizję społecznościową, polegającą na tworzeniu osad bardziej samowystarczalnych i wywierających mniejszy wpływ na środowisko. 

Do dnia dzisiejszego 700 tys. funtów zostało zebranych i zainwestowanych w cała gamę przedsięwzięć obejmujących park wiatrowy, składający się z czterech turbin, które produkują 750 kW energii elektrycznej, co czyni wspólnotę netto eksporterem odnawialnej energii, tanie domy dla członków wspólnoty oraz wykupywanie lokalnych sklepów.

System dostarcza społeczności wielu korzyści. Inwestorzy stają się współwłaścicielami biznesów, w których posiadają udziały, mają 5-procentową zniżkę na wszystkie zakupy we wspólnotowych sklepach i kawiarniach oraz otrzymują dywidendę, będącą odbiciem wzrostu obrotów biznesu. Ekopia oblicza, że łącznie te wszystkie korzyści mogą osiągnąć rocznie 50 funtów od udziałów w wysokości 500 funtów [czyli stopa zysku 10% – przyp. tł.], podczas gdy bank od depozytu 500 funtów oferuje 10 funtów rocznie [odsetki w wys. 2% – przyp. tł.]. 

Biznes społecznościowy jest w stanie pozyskiwać środki z pieniężnych oszczędności członków wspólnoty, bez konieczności płacenia odsetek i opłat na rzecz banków komercyjnych. Przy obecnym oprocentowaniu pożyczek bankowych na najniższym w historii poziomie, czynnik ten ma mniejsze znaczenie, niż może mieć w bliskiej przyszłości, jednak i obecnie oszczędności wynikające z niepłacenia bankom odsetek są znaczące.

Kolejnym krokiem na drodze budowania elastycznej, społecznościowej ekonomii było powołanie do istnienia Eko, waluty społecznościowej emitowanej przez ekowioskę Findhorn i kilku przedsiębiorców z sąsiedniej wsi. Prawie wszystkie produkty wytwarzane i usługi świadczone w ramach społeczności – kursy szkoleniowe, usługi budowlane, książki, jedzenie, bilety do kina i teatru, druk, rękodzieło itd. – można kupić za walutę społecznościową.

Z punktu widzenia gospodarki społecznościowej, uroda Eko polega na tym, że mogą one być wydawane wyłącznie lokalnie, więc pozostają dostępne dla członków wspólnoty, chcących z sobą handlować

Są one w tym sensie podobne do Ithaka Hours, systemu waluty stworzonej przez działacza społecznościowego, Paula Glovera, w mieście Ithaka w stanie Nowy Jork, w USA. Reprezentują – mówiąc słowami Paula – pieniądze posiadające granice, dzięki którym pozostają wewnątrz społeczności. Nie trafiają do miasta, aby następnie, po przejściu kilka razy z rąk do rąk, wędrować po całym globie. Wspierają handel lokalny, będąc „niepodróżnymi” czekami, gdyż należy je wydać tutaj, a nie gdzieś indziej.

Pierwsza emisja miała wartość 18 500 Eko, 18 miesięcy po jej zakończeniu miała miejsce druga (20 000 Eko), obliczona na trzy lata, po której wyemitowaliśmy 18 000 Eko i ta emisja znajduje się obecnie w obiegu (jej czas trwania będzie wynosił 6 lat). Wartość Eko jest równa wartości jednego funta i jest ono kupowane za jednego funta.

Decyzja o stworzeniu waluty zabezpieczonej funtem szterlingiem, na który była wymieniana po upływie terminu jej ważności, miała na celu zapewnienie lokalnemu biznesowi, że nie pozostanie z dużymi kwotami nadwyżek, których nie można upłynnić, jak to miało miejsce z systemami LETS, które poprzedzały Eko. Problemem systemów LETS było to, że nie oferowały wystarczającej ilości towarów i usług. W następstwie tego faktu przedsiębiorcy, a zwłaszcza właściciele społecznościowych sklepów, nie byli w stanie wydać wszystkich trafiających do nich pieniędzy. Eko zostało tak zaprojektowane, aby firmy zarejestrowane w tym systemie mogły w dowolnej chwili wymienić wszelkie jego nadwyżki na funty szterlingi. 

W rzeczywistości waluta krąży bez przeszkód po całej społeczności i mało który przedsiębiorca zażyczył sobie funtów szterlingów w zamian za Eko, których nie był w stanie wydać. W takich sytuacjach zwrócone Eko jest stopniowo wprowadzene z powrotem do obiegu. 

System ten dostarcza społeczności znacznych korzyści: 

Po pierwsze, przyciągnięte do systemu funty (za które kupiono Eko) tworzą znaczący dla członków społeczności fundusz drobnych pożyczek. Są to pożyczki wzajemne, oferowane na niskim oprocentowaniu. 

Po drugie, przedsiębiorcy społecznościowi rozliczają się między sobą w Eko, zamiast

korzystać z pośrednictwa banku, zaoszczędzając na tym rocznie co najmniej 2 tys. funtów na opłaty bankowe, jakie by musieli za to ponieść.

Po trzecie, banknoty Eko stanowią atrakcję dla kolekcjonerów i spora ich ilość nie została wycofana w wyznaczonym terminie. 

Każde przejście do emisji Eko II i Eko III dało nadwyżkę w wysokości ponad 1,000 funtów, które zostały zainwestowane w namiot i inne urządzenia społeczności.

Po czwarte, społeczność czerpie dużą korzyść edukacyjną i prestiżową z tytułu użycia Eko. Poprzez zaangażowanie w zabawę w system pieniężny i używanie pieniędzy, które się samemu stworzyło, poszerzane są bariery niemożliwego. W subtelny sposób społeczność staje się silniejsza i pełniejsza wyobraźni – w większej mierze zdolna do inspirowania co najmniej 3 000 osób uczestniczących corocznie w warsztatach organizowanych przez Findhorn.

Wreszcie, i jest to główny powód, dla którego ta waluta została stworzona, Eko krąży lokalnie, podczas gdy waluta narodowa z pewnością wycieknie do systemu globalnego. Szacuje się, że pierwsza emisja Eko przyniosła obrót w wysokości 150 000 funtów w pierwszym roku tego projektu, zmieniając w tym czasie dziesięciokrotnie właściciela. Są to pieniądze, które są obecne wszędzie w okolicy, przechodzą przez wiele rąk i dostarczają bardzo cennego smaru dla lokalnej gospodarki.

Z pewnością wiele produktów oferowanych w sprzedaży w sklepie społecznościowym i przez innych przedsiębiorców powstaje poza społecznością i pieniądze, którymi się za nie płaci, będą musiały opuścić system. Tym niemniej, użycie Eko zapobiega znaczącemu wyciekowi siły nabywczej i sprawia, że tworzenie nowych, lokalnych firm staje się łatwiejsze. Pomaga zwiększyć potencjał społeczności służący świadomemu wspieraniu miejscowych przedsiębiorców, nawet jeśli wiąże się to z wyższymi niż w supermarketach cenami, które należy zapłacić.

Podczas gdy Ekopia i Eko są jądrem sukcesu gospodarczego społeczności Findhorn, istnieją też inne innowacyjne systemy, które umożliwiają zatrzymanie krążących lokalnie pieniędzy i wspomagają biznes społecznościowy w konkurowaniu z powodzeniem z globalnym agrobiznesem.

Jednym z nich jest EarthShare (http://www.earthshare.co.uk), najstarsze i największe w Wielkiej Brytanii stowarzyszenie wspierające rolnictwo (CSA, Community-Supported Agriculture).

Dostarcza on raz na tydzień w ciągu całego roku paczki z lokalnie produkowanymi, organicznymi warzywami do prawie dwustu należących do systemu rodzin, które dzielą między sobą uzyskiwane plony. W ten sposób ryzyko słabych zbiorów jest dzielone między producentów i konsumentów. 

W latach dobrych zbiorów paczki są duże, w latach chudych mniejsze. W ten sposób zapewnione jest godziwe wynagrodzenie dla rolników, a konsument otrzymuje wysokiej jakości, bogate w składniki odżywcze, transportowane na niewielką odległość produkty organiczne, po cenach niższych, niż można je (a raczej ich przemysłowe odpowiedniki) kupić w pobliskim supermarkecie Tesco.

Innym podobnym schematem jest Cowshare, w którym grupa inwestorów posiada udziały w stadzie mlecznych krów, dostarczających mleko lokalnym producentom serów. Udziałowcy uzyskują wysoki, 8-procentowy zysk – znacznie wyższy, niż oferują dziś banki – lecz zysk jest wypłacany w serze lub produktach mlecznych.

Te różnorodne inicjatywy wspomagają powstawanie społecznościowej gospodarki (np. autor tego tekstu jest udziałowcem w parku wiatrowym, w sklepie społecznościowym, w kawiarni, w kawałku ziemi na skraju wspólnoty, zwanym Duneland, oraz w projektach Earthshare i Cowshare). Ma to znaczenie większe, niż tylko symboliczne, gdyż współwłasność w majątku społecznościowym daje społeczności możliwość podejmowania decyzji w oparciu o kryteria inne, niż maksymalizacja zysków. 

Weźmy przykład Dunelands (www.duneland.co.uk). Jest to nieruchomość na terenie półwyspu Findhorn o wielkości 160 ha. W roku 1997 była ona zakupiona przez firmę powołaną w celu ochrony ekologicznie zagrożonych wydm i lasów oraz w celu zagospodarowania terenu przylegającego do wspólnoty Findhorn, będącego naturalnym poszerzeniem istniejącego na terenie ekowioski parku.

Fakt, że firma jest własnością członków społeczności, umożliwił stworzenie paktu konserwacji przyrody, który gwarantuje, że większość tego terenu pozostanie w stanie naturalnym i niezabudowanym. Co więcej, na części Dunelandu, objętej planem zagospodarowania umożliwiającym zabudowę, jej współwłaściciele zdecydowali się zrzec zysków wynikających ze wzrostu wartości ziemi (na skutek uzyskania pozwoleń na budowę), aby ceny domów były dostępne, zwłaszcza dla ludzi młodych. Innymi słowy, współwłasność umożliwiła społeczności wyważenie decyzji w aspektach społecznym, ekologiczny i ekonomicznym.

Ekopia i Eko mają kapitalne znaczenie dla budowy podstaw silnej, zróżnicowanej i elastycznej gospodarki społecznościowej. Istnieje szeroka gama przedsiębiorstw dostarczających zarówno wielu lokalnych stanowisk pracy, jak i wielu produktów oraz usług. 

Szczególnie istotne dla obecnych zamierzeń jest to, że ta ekonomia w coraz większym stopniu obsługuje rynek spoza samej ekowioski. Niedawne badania zasięgu gospodarki społecznościowej wykazały, że największą oddzielną kategorię przedsiębiorstw stanowią te firmy, które powstały wewnątrz wspólnoty lub zostały założone przez jej członków, i które obecnie prowadzą działalność w sąsiednich miastach, a ich klientela pochodzi spoza społeczności.

Dotyczy to szkoły waldorfskiej Moray Wastebusters (zwyciężczyni wśród organizacji non-profit zajmujących się recyklingiem i edukacją), Trees for Life (Drzewa ku Życiu, organizacji charytatywnej, zajmującej się ochroną przyrody, która od czasu swego powstania w 1989 roku zasadziła ponad 800 000 drzewek na Pogórzu Szkockim.), organizacji Wild Things! zajmującej się edukacją środowiskową, która jest sponsorowana przez szeroką gamę lokalnych przedsiębiorców i funduszy, AES Engineering (jedynego szkockiego producenta paneli solarnych), EarthShare oraz kawiarni z pełną ofertą żywieniową i piekarni, które prowadzą działalność w sąsiedniej wiosce.

To, co ma tu miejsce, to przenikanie gospodarczej witalności, którą tętni ekowioska, na tereny ją otaczające. Co więcej, jest to osiągane przy wsparciu i zachęcie ze strony lokalnych organizacji. 

O ile we wczesnym okresie wspólnoty oficjalne wsparcie nie istniało, o tyle teraz ma ona wielu partnerów i fundatorów. Firma ekoenergetyczna Community Energy Scotland udzieliła grantu w wysokości 21 500 funtów, aby pomóc wykonać opinię studialną dotyczącą parku wiatrowego. 

Istniejący w Findhorn teatr jest wspierany przez Szkocką Radę ds. Sztuki i innych sponsorów finansowych. CIFAL Findhorn (www.cifalfindhorn.org – centrum szkoleniowe rozwoju zrównoważonego akredytowane przy ONZ) zostało otwarte przy aktywnym wsparciu finansowym i moralnym ze strony zarówno szkockiego rządu, jak i rady miasta Moray. 

Co więcej, społeczność dzieli się wiedzą na temat ekorozwoju i gospodarczej rewitalizacji poprzez szkolenia i konsultacje. Członkowie społeczności pracują jako konsultanci wielu miejscowych organizacji, włącznie z Community Energy Scotland, Parkiem Narodowym Cairngorms, z agencją rozwoju regionalnego Highlands and Islands Enterprise, z krajową służbą zdrowia (NHS), różnymi władzami oświatowymi, organizacjami zawodowymi i z lokalną administracją

Kursy edukacyjne są zaprojektowane i prowadzone w ramach partnerstw z wieloma szkockimi i międzynarodowymi uniwersytetami. CIFAL Findhorn niedawno prowadził kurs z metodologii „miast przejścia” [Transition Towns – miasta wolne od ropy] dla rady miasta Moray. 

Jednym słowem następuje transformacja w relacjach ekowioski Findhorn z otaczającym ją bioregionem. Jak powiedzieliśmy wyżej, jest to tendencja, która daje się zauważyć w większym lub mniejszym stopniu we wszystkich ekowioskach krajów uprzemysłowionych. Faza eksperymentów skierowanych do wewnątrz zmieniła się w fazę aktywnego dzielenia się wypracowanymi modelami.

Stworzenie Ekopii i Eko odegrało zasadnicza rolę w tym procesie, wprawiając w ruch koło, w którym każdy wygrywa. Inwestorzy zyskują więcej w kategoriach zysków finansowych i współudziału w lokalnym biznesie. Przedsiębiorcy uzyskują dostęp do kredytu z niższym oprocentowaniem, niż oferują konwencjonalne banki. Rozwijające się przedsiębiorstwa lokalne tworzą nowe miejsca pracy i generują siłę nabywczą. A większość tej siły nabywczej pozostaje w społeczności.

Eksperymenty te pokazują, że jest możliwe w praktyce, aby lokalne społeczności dokonywały skrócenia obiegu w systemie globalnej ekonomii i odzyskiwały środki kontroli nad własnymi inicjatywami gospodarczymi. Wskazują również na to, że co najmniej trzy uzupełniające się elementy muszą wystąpić, aby tak się stało. 

Pierwszym jest wyraźna wizja wspólnotowa i określona społeczność, która chciałaby ją urzeczywistniać. Populacja 200 osób wydaje się być minimalnie niezbędna, aby stworzyć jednostkę gospodarczą wystarczająco zróżnicowaną pod względem charakteru uczestniczących w niej przedsiębiorstw i dysponującą siłą nabywczą, zdolną uczynić taki projekt realnym.

Po drugie, wyciek bogactwa pieniężnego z lokalnej ekonomii musi być starannie określony i do takiego stopnia, jak to jest możliwe, zatamowany. 

I wreszcie, zgodnie z obserwacjami poczynionymi przez Michaela Shumana, amerykańskiego aktywistę ekonomicznego, powodzenie modelu zależy od synergii, która powstaje, gdy lokalnym inwestycjom towarzyszy lokalna współwłasność, lokalna produkcja i lokalne zatrudnienie.

 

Tłumaczył: Krzysztof Lewandowski