Boa dusiciel uduszony?

17.01.2011

Tajność informacji to kolejna kwestia, której będzie należało się bliżej przyjrzeć w nowym paradygmacie, gdy już obecny legnie całkowicie w gruzach. Oto na celowniku milionów obywateli USA oraz wynajętych przez nich prawników znalazł się ukrywany dotąd za parawanem tajemnic służbowych, jeden z największych amerykańskich banków, Bank of America.

W tej ostoi dusicieli porządku publicznego w tempie 8 tys. wniosków o przepadek mienia, przypadających na jednego urzędnika miesięcznie, prawdopodobnie za dni kilka pojawi się nowe światełko. Zapalą je zjednoczone siły hackerskie Wikileaks, walczące z ciemnotą zakamarków finansowej przemocy.

Wiadomo już, że rząd USA wsparł pieniędzmi podatników tego obżartego boa kwotą pożyczek i subsydiów bliską 1000 mld dolarów. Z pieniędzy tych załoga boa wypłaciła sobie sowite apanaże i bonusy a za milion dolarów urządziła na nowo gabinet szefa.

Oczekuje się, że tajne przez poufne wiadomości, jakie opublikuje wkrótce Assange i jego koledzy, zawierają maile szefów dusiciela, z których będzie wynikać, że wiedzieli oni o bilionowych przekrętach BoA ze sprzedażą papierów wartościowych, gwarantowanych lipnymi hipotekami. A to może oznaczać koniec nawet dla kogoś dotychczas nietykalnego i zbyt dużego, żeby upaść:

http://www.truth-out.org/what-does-wikileaks-have-bank-america66889

Tajemnice służbowe i państwowe to zmora współczesności, tłumaczona przez polityków głupotą obywateli, których rozumy nie dorosły do ich poznawania. Pora rozprawić się z tym poglądem także u nas, a przy okazji odchudzić wydatki z budżetu na ochronę sekretów. Coraz wyraźniej bowiem widać, że tajemnice chronią głównie wielkich dusicieli i pospolitych przestępców.

(CCA) Krzysztof Lewandowski
Be free to copy