Atomu nie chcemy!

Nasila się w Polsce aktywność lobbystyczna zwolenników budowy elektrowni jądrowych. Moim głównym zastrzeżeniem wobec technologii atomowych jest centralizacja władzy. Dotyczy to zarówno władzy dysponowania broniami jądrowymi, jak i władzy związanej z dystrybucją energii pochodzącej z elektrowni jądrowych.

Racjonalnym argumentem przeciwko atomówkom jest też cena pozyskania 1MW energii, która wynosi 4-6 mln Euro, podczas gdy technologie wiatrowe czy solarne oferują rozwiązania co najmniej dwukrotnie tańsze, w cenie ok 2 mln Euro za 1MW czystej energii.

Poza tym energia jądrowa nigdy nie była i nie będzie czysta, stanowiąc zagrożenie nawet w przypadku najnowocześniejszych konstrukcji inżynierskich. Wystarczy obejrzeć filmy z kopalni uranu w Afryce czy przejrzeć badania medyczne populacji żyjących w sąsiedztwie elektrowni atomowych, aby przekonać się, jak bezpodstawne są twierdzenia ekspertów dotyczące ich bezpieczeństwa. Niebezpieczne są też same elektrownie, w których co roku zdarzają się setki drobnych awarii, których koincydencja może doprowadzić do tragedii.

Wydaje się, że jedyną racją przemawiającą za technologiami jądrowymi są olbrzymie pieniądza, jakie z kasy państw płyną w postaci dotacji to tego rodzaju inwestycji. Ogólnie bowiem nie jest to żaden interes, czego dowodem jest brak inwestorów prywatnych w tym segmencie rynku.